Czy rodzice mogą nauczyć optymizmu? Tak, jeśli dadzą to czego syn czy córka najbardziej potrzebują – swoją uwagę.

„ Nie chce mi się, to nie ma sensu, świat jest do bani”- często takie słowa słyszę od młodych ludzi. Mamy z tym w Polsce kłopot. Jesteśmy na drugim miejscu w Europie pod względem liczby samobójstw wśród nastolatków. Polskie dzieci często czują się samotne i brak im poczucia własnej wartości. Młodzież woła o pomoc, o uwagę. Potrzebują tego, by ktoś im powiedział, że są ważni. Po prosty, a nie dlatego, że są grzeczni, dobrze się czują. Tymczasem od najmłodszych lat słyszą : „ jaki dostałeś stopień, jak zrobiłeś test, rysunek?”. Pytamy o wynik, nie o to co dziecko przeżywa. Dlatego mówię rodzicom: zamiast oceniać zacznijcie doceniać. To duża różnica. Inny powód złej kondycji psychicznej nastolatków to poczucie bezsilności. Jeśli jesteś przekonany, że nic od ciebie nie zależy, wszystko wokół będzie wydawało się beznadziejne, słabe, a świat ponury i głupi. Ale kiedy zrozumiesz, że masz na coś wpływ, to tak jakbyś zapalił lampę. Dlatego warto przekonać nastolatka, że ma na coś wpływ poza ocenami w szkole, że jest kimś wartościowym, dla kogo warto rano wstawać z łóżka.

Polecam książkę pt. „ Chcę być kimś czyli jak osiągnąć cele, w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone” Michała Zawadki

POKAŻ DZIECKU JASNE STRONY ŻYCIA

Zobacz również...

Skip to content